12 pomysłów na zabawy ze śniegiem i lodem

Square

Podobno ma padać śnieg… to byłoby wydarzenie, które mogłoby uratować nasze tegoroczne ferie. Postanowiłam więc zebrać zabawy ze śniegiem i lodem w jednym poście.

Zabawy ze śniegiem i lodem.

Ponieważ ataki zimy ostatnio to raczej jeden dzień, a nawet jeden wieczór, to nie ma co planować budowy igloo. Przy takiej zimie najlepszą zabawą jest natychmiast otworzyć balkon i nałapać śniegu ile się da. Jeśli pada dłużej, to ubrać się i iść wytarzać w śniegu… Później mamy bałwana, sanki. Gdyby tak jednak śnieg utrzymał się przez dłuższy czas albo żeby chociaż w nocy złapał solidny mróz. Poniżej kilka pomysłów na zabawy ze śniegiem i lodem. Ponieważ jednak jest to zjawisko dość rzadkie (chyba, że mieszkacie w górach), to warto najpierw w ogóle mu się przyjrzeć.

Zabawy z lodem

1. Malowanie lodem
Na zdjęciu zamrożona woda z farbami plakatowymi. Nasze mrożone były jeszcze w zamrażalniku. Jeśli jednak macie miejsce lub możecie mrozić na balkonie, to warto włożyć do środka na przykład patyczki do lodów. Dzięki temu malując nie trzeba trzymać kostki w rękach. Jeśli chcecie zabawę przeprowadzić z młodszymi dziećmi, to możecie wykorzystać barwniki spożywcze.

malowanie lodem

Możemy wziąć duży papier – dobrze sprawdza się bristol lub blok techniczny A3. Kostki lodu stopniowo topnieją, więc łapią dobry poślizg. Możemy je puszczać po papierze, możemy zostawić w miejscu, aby zrobiła się plama. Warto to potraktować jako zabawę, bez nastawienia na efekt, powstanie konkretnego  dzieła, bez widma oceniania, realizacji zamierzenia, trzymania się wytycznych.
To narzędzie, które w temperaturze pokojowej wkrótce zniknie, ale zostawi ślad na papierze.
Tego typu zabawy sensoryczne na granicy eksperymentów i prac plastycznych świetnie sprawdzą się u dzieci, które nie lubią rysować i malować. To także dobre ćwiczenie dla rodziców, którzy mają chęć dziecku pomagać, poprawiać, podpowiadać.
Tu nie oczekujemy efektu w postaci konkretnego obrazka, tu bawimy się procesem roztapiania farby i dzieci nie potrzebują tu pomocy. Taka swobodna zabawa, gdzie mogą brać te kostki i kłaść, gdzie chcą i patrzeć na efekt rozbudza kreatywność. Zabawa, w której to one decydują, co będą robić z dostępnymi materiałami, buduje w nich poczucie sprawczości i wpływu na swoje działanie.
Jak się okazało, zimowe zabawy, zimowymi zabawami, ale do tego lodu dzieciaki postanowiły wkomponować zasuszone latem kwiaty…

malowanie lodem

2. Lodowe szybki i witraże

Możemy zdobyć kawałek lodu z kałuży i patrzeć przez niego na świat. Możemy też wylać cienką warstwę wody do foremki silikonowej i zostawić na noc na balkonie. W ten sposób również uzyskamy szkiełko do patrzenia.

W przypadku własnej produkcji tafli lodowej możemy zrobić kolorowe szkiełka dodając barwniki spożywcze do wody przed zamrożeniem. Wtedy uzyskamy kolorowe tafle lodu, możemy przez nie patrzeć na świat i robić witraże. Musimy tylko pamiętać, aby nie porzucać tych barwionych lodów w naturze (jak w przypadku śniegu).

3. Epoka lodowcowa

Jeśli zostawiamy wodę do zamarznięcia, to możemy też wrzucić do niej różne przedmioty i później bawić się ich wykuwanie czy wydobywanie przy pomocy wody.

Zabawy z lodem możemy przeprowadzać na dworze, ale także przynieść nasze zamrożone tafle z balkonu i bawić się w domu (odpowiednio zabezpieczając teren).

4. Mrożone kształty

Możemy mrozić wodę w torebkach, balonach – położonych, zawieszonych – i w ten sposób uzyskiwać różne kształty. Znów – możemy wodę barwić, możemy w niej zatapiać przedmioty. Tylko pamiętajcie, aby nie używać brokatu. Nie jesteśmy w stanie tego w żaden sposób oddzielić później i ten brokat trafia do środowiska.

Zabawy ze śniegiem.

5. Badanie śniegu

Obejrzyjmy śnieg pod lupą, popatrzmy na zaszronione szyby i mroźne wzory, popatrzmy w górę gdy pada śnieg, posłuchajmy, jak skrzypi pod nogami. Co się stanie, gdy polejemy go wodą i czy da się puszczać bańki mydlane na mrozie? Życzę Wam choć trochę śniegu 🙂

zabawy ze śniegiem

6. Lepienie bałwana

W pierwszej kolejności mamy tradycyjnego bałwana. Możemy pokusić się też o inne figury – zwierzaki, przedmioty. Poniżej, z przymrużeniem oka, wycinek z „Przekroju”. 😉

7. Lepienie rzeźb

Ze starszymi dzieciakami możemy spróbować odwzorować konkretną rzeźbę. Pamiętajmy jednak, że pracując ze śniegiem będzie nam w końcu zimno i mokro w ręce, śnieg może się nie kleić, ciężko go modelować rękami w grubych rękawicach. Słowem, nie ma się co łudzić, że powstanie nam śnieżny Dyskobol.

zabawy ze śniegiem

Natomiast sporym ułatwieniem będzie nakładanie na zwykłe rękawiczki takich gumowych (jak do sprzątania lub lateksowych), dzięki temu nie przemokną.

rękawiczki na śnieg

8. Budowanie igloo

Możemy też zbudować igloo i to jest świetna zabawa dla kilku osób. Jeśli jesteśmy w mniejszej grupie, to możemy zbudować małe igloo dla kogoś – pana kamyka, gumowego dinozaura itd… możemy też pokusić się o miasto ze śniegu. Robimy małe domki, wytyczamy ulice.

9. Aniołki i orzełki

Śnieg to taka czysta kartka. Każdy choć raz musi się w nim wytarzać i zrobić orzełka/aniołka.

10. Rysowanie na śniegu

Czasem nie ma co kombinować i można zwyczajnie rysować na nim patykiem. Możemy pobawić się w zabieranie kropki na spacer.

11. Land art

Wykorzystując patyki, kamyki i to, co znajdziemy na dworze, możemy tworzyć układanki i kompozycje na śniegu. Także śnieżne portrety.

12. Malowanie po śniegu?

To kusząca perspektywa i często można znaleźć w internecie tego typu dzieła. Nalanie wody do butelek i wymieszanie ich z farbami. Następnie wylewanie takich mikstur na śniegu i tworzenie obrazów. Lub malowanie plakatówkami po śniegu. Niewątpliwie jest to dla dzieci często nowe doświadczenie, ale jako opiekunowie musimy rozważyć za i przeciw. Nie sprzątniemy śniegu, farba zostanie i spłynie dopiero, kiedy śnieg się rozpuści. Kiedy malujemy kredą po chodniku, to jest jej niewiele i spływa z deszczem. Rozlewanie farb z butelek to już o wiele większa ilość barwników. Czy na pewno bezpiecznych dla zwierząt, które mogą tamtędy się przemieszczać?

Można użyć barwników spożywczych lub naturalnych produktów… ale ja mam duże wątpliwości, co do tego typu działań w naturze. Chyba, że mamy ogródek – własny, szkolny, przedszkolny. Gdzie nie będzie przypadkowych przechodniów, spacerowiczów z psami, a po zabawie jesteśmy w stanie uprzątnąć teren.