zabawa w sklep

Zabawa w sklep – DIY z pudełek

Uwielbiam kartony niemal na równi ze skarpetkami 😉 I jedne i drugie są tanie, łatwo dostępne i nadają się do samodzielnych prac dla dzieci. Szczególnie zaś się przydają w czasie, kiedy dopadnie choroba i trzeba siedzieć w domu. Są takie zabawy, dość proste, w które można bawić się godzinami i ciągle tworzyć nowe warianty. Jedną z nich jest zabawa w sklep.

Budowa sklepu z pudełek

Do budowy sklepu można wykorzystać pudełka z odzysku, nie mieliśmy aż tylu więc wykorzystaliśmy małe pudełka do przechowywania. Stworzyliśmy bardzo prostą, kompaktową wersję sklepu. Dzieciaki robiły go niemal w całości samodzielnie – kleiły pudełka przy pomocy taśmy dwustronnej. I znów kusiło mnie okrutnie, żeby coś zmodyfikować, bo można też zbudować bardziej skomplikowaną konstrukcję – po bokach lady ustawiamy słupki – regały z pudełek i robimy na górze daszek…

zabawa w sklep

Nasza prosta konstrukcja sklepu to cztery małe pudełka jako lada – trzy przykrywki najpierw pochylony stały przed ladą – taki warzywniak, ale potrzeba większej ilości półek wymusiła zmiany. Pudełka ustawione w słupki, sklejone taśmą dwustronną to regały, dłuższy słupek musieliśmy jednak przybić gwoździem do ściany.

zabawa w sklep

I właściwie to tyle samej konstrukcji, zrobienie tego było w granicach cierpliwego oczekiwania dwulatka 😉

zabawa w sklep

Zabawa w sklep

Wyposażenie

Dalsza zabawa to oczywiści kupowanie i sprzedawanie. Mamy zabawkową kasę i ona robiła robotę, czyli pip-pip. Do tego dwa kalkulatory i waga kuchenna. To w ogóle atrakcje same w sobie. No i pieniądze – mamy sporo fałszywek chyba jeszcze z ćwiczeń do drugiej klasy. No, ale jeśli nie macie pieniędzy, to możecie je sobie wydrukować ;)))) albo płacić guzikami. To tyle w kwestii super zabawy dla maluchów, a dla starszaków… to świetne i praktyczne przeliczanie gramów na dekagramy i kilogramy, nauka operowania pieniędzmi, no i ćwiczenie dodawania i odejmowania.

zabawa w sklep

Towary

Oczywiście możemy sprzedawać książki i zabawki, ale typowy spożywczak mydło-powidło to także sporo możliwości. Skąd wziąć więc towary:

  • można wydrukować zmniejszone etykietki wielu popularnych produktów, wyciąć i ponaklejać je na jakieś małe pudełka; wystarczy wpisać w Google nazwę produktu, przejść do wyświetlania grafiki i zapisać odpowiednie obrazki – w ten sposób możemy mieć małe proszki do prania, kawy, czekolady i co nam tylko przyjdzie do głowy;
  • możemy zatowarować nasz sklep autentycznymi opakowaniami (np. pudełka po paście do zębów, buteleczki po jogurtach pitnych);
  • możemy wykorzystać miniaturowe produkty – np. próbki kremów, mini mydełka, torebki herbaty;
  • możemy w małe torebki popakować małe ilości ziaren np. fasoli, kukurydzy, wsypać trochę mąki, makaronów itp. ponaklejać karteczki i odpowiednio opisać;
  • no i chyba najfajniejsze – możemy sami wyprodukować odpowiednie rzeczy – wyciąć ser, czy szynkę z filcu lub papieru, zrobić ciasteczka z masy solnej, poukładać na tackach/kartonikach i zafoliować.

masa solna

Zresztą jak widać, to nie tylko zabawa w sklep – robienie produktów na sprzedaż to niezła zabawa sama w sobie.

zabawa w sklep

Kiedy czujemy, że formuła się wyczerpuje, przebranżowienie też już nic nie daje, to zawsze możemy jedno z pudełek przerobić na kuchnię (instrukcja zrobienia kuchenki z piekarnikiem oraz zlewu – w linku) i nasz sklep przemieni się w bar. W ten sposób zabawa trwa dalej 😉

 

1 Comment

  • Buba Luty 19, 2018 at 6:23 pm

    Lecę do Waszego sklepu na zakupy! 🙂

    Reply

Leave a Comment