Świąteczne DIY dla dzieci

Square

Poniżej znajdziecie podsumowanie naszych tegorocznych świątecznych pomysłów. Zostały nam 4 popołudnia do Wigilii 🙂 Wszystkie pomysły na  świąteczne DIY dla dzieci nadają się do wykonania …przez dzieci. Jednak zachęcam Was, żeby w okresie przedświątecznym „zrób to sam” zamienić na „zróbmy to razem”. Mam nadzieję, że dacie się ponieść wspólnemu twórczemu szaleństwu, a nie konieczności wysprzątania domu na błysk i wielogodzinnego gotowania.

Świąteczne DIY dla dzieci – prezenty:

Przepisy na stworzenie własnych zestawów kreatywnych z których obdarowani mogą coś stworzyć oraz lista zakupowa różnych przydatnych ozdób i narzędzi.

Prezenty, które dzieci mogą zrobić same, ale do których potrzeba jakichś specjalnych składników, typu baza mydlana.

Świeczki domowej roboty, od takiej zrobionej z połamanych kredek świecowych po świeczkę żelową.

Szybkie prezenty, które dzieci mogą zrobić same z rzeczy, które mamy w domu, a także łapacze snów, jadalne lasy w słoikach.

Opakowania na pierniczki i drobne prezenty.

Świąteczne kartki – jeśli nie zdążycie ich wysłać, to możecie wręczyć osobiście – w wersji mini będą uroczymi liścikami prezentowymi.

atrapa kominka z pudełek

Świąteczne DIY dla dzieci – dekoracje:

Ozdoby choinkowe do wykonania przez dzieci.

Świąteczne krasnale na choinkę.

Świąteczne skrzaty w wersji do wykonania przez dzieci (bez szycia i klejenia).

Świąteczne skarpety – idealne na prezenty lub do zawieszenia na ścianie czy kominku (bez szycia!)

Mini choineczki – do postawienia na półce, czy w domku lalek.

Atrapa kominka – tylko pudełka, papier i trochę farby.

Decoupage dla dzieci – krok po kroku – czyli ozdobić możemy wszystko od bombki po pudełko na prezent.

proste ozdoby choinkowe

Życzę Wam zdrowych i spokojnych Świąt. Wesołej atmosfery bez niepotrzebnej spinki. Opamiętania w kuchni – nie w jedzeniu, ale w godzinach spędzonych na jego przygotowaniu. Ciekawych rozmów przy stole, cierpliwości i zrozumienia. Życzę Wam naprawdę dobrych Świąt.

I pamiętajcie, żeby zadzwonić – do mamy, taty, babci, dziadka… nawet po to, żeby posłuchać, że jest ciepło, a powinno być zimno, że sąsiadka dwa dni kapustą smrodziła. Bo zawsze się znajdzie coś ważnego do zrobienia, ważniejszego, wiadomo, ale kiedyś nadejdzie ten moment, że choćbyście nie wiem jak chcieli, to już nie będziecie mogli zadzwonić i ten ktoś też już nie zadzwoni. To mój pierwszy rok brania do ręki telefonu tak bez sensu już…

Wpadnijcie po Świętach na bloga po nową dawkę inspiracji 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.