łapacz snów

Łapacz snów i kilka słów …o prezentach

Nie wpadłabym na ten pomysł, gdyby nie to, że syn dostał zaproszenie na indiańskie urodziny. Łapacz snów, pióropusz, tipi – to pierwsze, co mi przyszło do głowy. Oczywiście dzieciaki miały całą masę pomysłów – łuk, strzały, kołczan, sakiewki z amuletami, magiczne piszczałki… Jest potencjał, choć patrząc na oferty pobliskich sklepów zabawkowych mam wrażenie, że Indianie teraz nie są w modzie.

Kilka słów o prezentach własnoręcznie robionych

Właśnie, prezenty sklepowe, czy własnej roboty? Uwielbiam prezenty w każdej postaci. Lubię je dawać i lubię dostawać, a zwłaszcza te ręcznie robione, które są bardzo często ładniejsze, ciekawsze i bardziej trafione niż zakup sklepowy. I będę bronić i siać propagandę prezentów ręcznie robionych.

Bo też każdy jest w stanie taki prezent zrobić – na przykład nagrać płytę z wybranymi piosenkami, a do tego zrobić własną okładkę – choćby zdjęcie wydrukowane… albo do zdjęcia samodzielnie ramkę zrobić. Prezenty handmade górą, ale to jeśli chodzi o dorosłych, bo jeśli chodzi o dzieci…

Kilka słów o prezentach dla dzieci

Jednak z dziećmi jest trochę inaczej. Jeśli złapią bakcyla, to będą uwielbiały wymyślać i robić prezenty, ale też nie oszukujmy się – lubią je dostawać. I mają swoje wyobrażenia i marzenia. Bardzo trafne spostrzeżenia znajdziecie w tekście „Prezent gwiazdkowy dla Juniora – 7 pułapek, które warto omijać”. I choć robię prezenty sama, to spełniam też marzenia dzieciaków.

Oczywiście są prezenty nierealne, poza zasięgiem możliwości, czy chęci i o takich rozmawiamy. Są prezenty zaskakujące, jak adopcja foki, o której pisałam na facebooku. Są też prezenty niby z pozoru nierealne, ale osiągalne – jak Kicia Kocia do przytulania – niby w sklepach nie ma, ale w zasięgu możliwości była, o – albo unikatowy ludzik lego, którego gdzieś ktoś jednak na świecie upoluje. Jak we wszystkim – potrzebna jest równowaga i zdrowy rozsądek.

Jeśli więc wybieramy się do kogoś na urodziny, to zawsze sami robimy prezent, taki dedykowany. Ale zawsze też coś kupujemy, właśnie po to, by zachować równowagę.

Pomysł na prezent – łapacz snów

łapacz snów

I choć to prezent dla małej fanki indiańskich opowieści, to może być ciekawym pomysłem na dekorację do mieszkania. Indianie to nie była do tej pory nasza bajka, musieliśmy się najpierw dokształcić – co to jest ten łapacz snów. Wierzono, że sny muszą przejść przez łapacz, a jego gęsta sieć ma pozwalać na przejście tylko tym dobrym. Nasz łapacz snów ma trochę problem z tą gęstością, ale przeplatanie nitek jest najbardziej nużącym dzieci elementem tej pracy i po prostu na tyle wystarczyło cierpliwości…

Potrzebujemy obręczy – zrobiłam ją z drucianego wieszaka z pralni. Nie trzeba wielkiej siły, żeby go wygiąć, ale bez kombinerek ani rusz. Poza tym elementem, ze wszystkim dzieciaki poradzą sobie same.

łapacz snów

Drucianą obręcz okręcamy wstążką, kiedy już okręcimy całą, to na zakończeniu naklejamy taśmę dwustronną i mocujemy do obręczy.

łapacz snów

Następnie sznurkiem, muliną, czy kordonkiem wyplatamy środek. Najpierw przywiązaliśmy nitki tworząc coś na kształt sześciokąta w środku koła. Potem od środków boków tego sześciokąta robiliśmy kolejne boki. Potem już było oplatanie „jak leci” i ściąganie do środka nici, aby powstał kształt koła. Powinno być zdecydowanie więcej okręgów, ale to wymagałoby większej cierpliwości i czasu.

łapacz snów

Dobieramy sobie kontrastowe wstążki, można skorzystać z informacji o barwach i robimy z nich zwisające ogony. Zawiązujemy je na obręczy, jak na zdjęciu. Następnie przycinamy, aby środkowe były najdłuższe, a pozostałe stopniowo się skracały.

łapacz snów

Dodajemy elementy dekoracyjne – koraliki, pióra, klejone na klej magik oraz taśmę dwustronną. U nas to była kwestia gustu, ale Indianie tworzyli łapacz snów w sposób zdecydowanie bardziej przemyślany, wierzyli, że każdy konkretny dodatek ma jakieś swoje znaczenie.

łapacz snów

Nasza łapacz snów już gotowy, wyzwolił w nas koralikową kreatywność – będzie jeszcze naszyjnik-amulet.

amulet

Życzę Wam właśnie takiej, dobrej zabawy, w wymyślaniu i przygotowywaniu świątecznych, i nie tylko, prezentów 🙂

Zajrzyjcie także do innych naszych świątecznych pomysłów. 

Zachęcam Was także do śledzenia profilu mamawymysla.pl na instagramie i na facebooku, gdzie wrzucamy nasze nowe pomysły.

Będzie mi bardzo miło, jeśli zostawicie na blogu swój komentarz, wierzcie mi, to dodaje skrzydeł bardziej niż jakiekolwiek statystyki ?

 

No Comments

Leave a Comment