Gumki do włosów własnej roboty

Mam takie pudełko, małe, bałaganiarskie, nie takie jak reszta pudeł. Mam w nim wszystkiego po trochu – są tam pióra, pompony, tasiemki, oczy… kiedy nadchodzi kryzys, wywrzeszcz czy po prostu pora deszczowa, to je wyciągam. 

Uratowało mnie już nie raz. Dziś znów po nie sięgnęłam, zreszta sama sobie jestem winna, bo precyzyjnie zaplanowałam dzień. Jaki sens ma takie planowanie, z dziećmi, a już szczególnie z dwulatkiem… nie ma żadnego. Skonczylo się wiec na całkowitej zmianie planów, a na rozładowanie atmosfery robiłyśmy gumki do włosów z serii „co ja paczę”. 

Potrzebne są pompony i oczy oraz gumki do włosów. Do połączenia – w zależności od tego, w jakim wieku jest wykonawca – klej na gorąco lub klej czarodziejski ewentualnie klej kropelka w żelu. 

Gumki do włosówDwulatce przypadła do gustu wersja – pióra, pióra i jeszcze więcej brokatu 😉 muszę znaleźć gdzieś czarne pompony, to poroniony pająki do włosów na Halloween 😉

No Comments

Leave a Comment